OrigamiArt / Origami – Papierowe Fantazje / Historia strony

Historia strony

Cała historia zaczęła się, kiedy za namową mojego kolegi Adriana spróbowałem swoich sił w konkursie na stronę internetową. Głosowanie przez Internet było nieco naciągane, bo niektóre zupełnie nieciekawe strony miały kilkaset głosów więcej od tych ładniejszych ambitniejszych. Widząc to organizator postanowił przyznać także nagrody w wyniku komisyjnego głosowania. Moja strona została nagrodzona jakąś grą i rocznym miejscem na domenę.

15 lipca 2000r. – pierwsze kroki

Strona Origami – Papierowe Fantazje zaistniała w sieci w lipcu 2000 r. i była moim debiutem w sztuce tworzenia stron www. Kilka dni i nocy non-stop pracowałem nad wyglądem strony. Zaowocowało to całkiem przyzwoitą szatą graficzną i… zapaleniem spojówek. Kolejną wersję strony zacząłem opracowywać w programie flash, którego nauczyłem się pracując jako grafik w firmie produkującej strony www. Ze względu na dużą pracochłonność związaną z aktualizacją niedługo istniała w sieci.

Wersja strony z lipca 2000 r.
czerwiec 2001 r. – mocny akcent

Czas mijał a ja nabierałem doświadczenia. Moje kolejne strony zaczynały pomału wyglądać po ludzku. Zapragnąłem zrobić nowoczesną i ładniejszą wersję strony. Zarezerwowałem trochę gotówki i wykupiłem serwer i domenę www.origami.pl, jak się okazało było to dobry (choć kosztowny) krok ku zwiększeniu odwiedzalności serwisu. Nowa wersja strony „ruszyła” w czerwcu 2001 r. Zebrała sporo pochwał i otworzyła mi dziesiątki nowych kontaktów.

Stopniowo na stronie zaczyna przybywać materiałów. Liczba moich diagramów na stronie zbliża się do 10. Zmienia się adres strony na www.origami.art.pl. Podejmuję pierwsze próby znalezienia chętnych do pomocy przy redagowaniu serwisu. W efekcie odstraszam kilka osób, które ze mną korespondują ;) Szkoda, fajnie nam się gadało. Gdy już straciłem nadzieję pojawił się Tomek. Na początku tylko dyskutowaliśmy o książce niejakiego Tremaina. Nasza dyskusja doprowadziła do spotkania, a później rozpoczęła się nasza współpraca.

Wersja strony z czerwca 2001 r
marzec 2003 r. – rozbudowa serwisu

Wiele osób skarżyło się, że nie podoba im się fakt, iż strona otwiera się w osobnym oknie.
Z czasem zaczęło to i mnie przeszkadzać. Pod koniec 2002 roku rozpocząłem projektowanie nowej wersji strony. Około pół roku pracy zaowocowało ukończonym serwisem.

O tej wersji mogę sporo napisać. Przede wszystkim pojawiło się kilka osób, które dołączyły do redakcji. Strona piękniała i pęczniała z dnia na dzień. Galeria pękała w szwach, trzeba ja było podzielić. Na stronie było już 25 diagramów, nie licząc linków, które świetnie przygotował „Łowca diagramów” Marisz Gąsiorowski. Powstały stałe działy – kącik porad Adama Szewczyka, składającego trudne modele z niewiarygodną wprost precyzją. Tomek Smołka utworzył dział poświęcony użytecznemu origami, Joanna Sowa poprowadziła „wyklejanki z elementami origami” i na końcu dołączył do nas Piotr Krychowski ze swoją specjalnością – „crease pattrern”. Ważnymi wydarzeniami były także pierwsze autorskie modele przysłane przez Bolesława Gargola, które zapoczątkowały naszą współpracę, pojawiły się także pierwsze diagramy autorskich modeli nadesłane przez czytelników strony. Dzięki wszystkim redaktorom i 52 tysiącom odwiedzin (unikalne IP od 03.2002 do 31.12.2003) serwis rozkwitł i wzbudził zainteresowanie w kraju i za granicą. Dostaliśmy pierwsze nagrody, stronę polecano w prasie branżowej i w portalach internetowych.

Wersja strony z marca 2003 r.

Wydawało by się, że wystarczy trwać w tym stanie, jednak z każdą zrobioną stroną, narysowaną grafiką czy naszkicowanym obrazkiem zmienia się i ewoluuje zmysł grafika. Strona z dnia na dzień przestała mi się podobać. Za kwadratowa, za skomplikowana, otwiera się w ramkach i za mało w niej grafiki. Próbowałem dodać trochę ciekawych grafik przy diagramach, trochę to pomogło ale mnie wciąż było mało. Chciałem poukładać wszystkie linki tematycznie, zrobić trochę ładnych grafik, dodać do wszystkiego szczyptę smaku i tak powstała nowa wersja strony.

Styczeń 2004 r. – tornado

Strona po zmianie image zamieniła się w istne tornado. Do redakcji dołączyło kolejno kilkanaście osób, powstały nowe działy tematyczne. Wzrosła tym samym częstotliwość aktualizacji i ilość poruszanych tematów. Odłożyłem na bok tworzenie własnych modeli i zająłem się aktualizacją strony. Samodzielnie przygotowywałem wszystkie newsy, tworzyłem strony z dostarczanych przez redaktorów materiałów, wklepywałem zdjęcia do galerii, docinałem obrazki i przygotowywałem nowe grafiki i diagramy. W późniejszym czasie zaczęli mnie wspomagać w części prac przy stronie niektórzy członkowie redakcji.

Wersja strony ze stycznia 2004 r.

Jako kolejny do redakcji dołączył Piotr Pluta, który mocno zaangażował się w tworzenie strony. W bardzo krótkim czasie rozwinął swoją pasję tworząc z początku proste a niewiele później bardzo skomplikowane modele autorskie. Kolejnym niecodziennym „nabytkiem” dla strony był Artur Biernacki, który wraz z Grzegorzem Bubniakiem został „zwerbowany” do redakcji na Plenerze origami. Artur specjalizował się w dosyć trudnych modelach origami, oraz próbował pierwszych kroków z siatkami zgięć. Dziś jest jedyną znaną mi osobą, która składa każdy, nawet bardzo skomplikowany model, bez względu na zapis sposobu składania. Także galeria Artura jest największa i prezentowane w niej modele są rzadko spotykane w Internecie poza galeriami samych autorów. Grzegorz zachwycił nas wszystkich precyzją składania i doskonałym kształtem gotowych modeli. Nie bez znaczenia jest także talent fotograficzny, który uwypukla piękno i zaawansowaną konstrukcję jego prac. Tak Grzegorz jak i Artur w ostatnim czasie dołączyli do grona kreatorów tworząc własne oryginalne konstrukcje. Kolejno do redakcji dołączył Łukasz Gadomer, który dzięki wytężonej pracy bardzo rozwinął swoje umiejętności w sztuce origami. Łukasz często pomagał w aktualizowaniu strony, a szczególnie dużo przy wprowadzaniu galerii zdjęć. Próbuje także sił jako kreator, początki są obiecujące.

Kolejną osobą, dzięki której serwis rozwinął się głównie pod względem technicznym jest Łukasz Adamczyk. M.in. dzięki jego pracy strona zyskała sporo przydatnych mechanizmów. Niektóre strony są tworzone dynamicznie przy użyciu języków programowania. Newsy, galeria czy diagramy są oparte o bazy danych Mysql. Do wprowadzania danych używamy napisanego w tym celu panelu administracyjnego. Informacje te można łatwo zmieniać i wyświetlać na różne sposoby, a także obliczać ilość pobrań plików, dodawać ocenę itd. Jest to duże ułatwienie i bardzo wzbogaca serwis. W maju 2005 do redakcji dołączają kolejni fani sztuki origami. Bardzo ciekawą osobą jest Tomasz Siwak. Tomek w wolnych chwilach zajmuje się sztukami plastycznymi oraz origami. Jego modele są na bardzo wysokim poziomie. Tomek chętnie uczestniczy w naszych warsztatach dzieląc się swoimi umiejętnościami. W następnej kolejności po kilku ciekawych publikacjach do strony dołączyły Anna Skorupa i Maria Bis. Panie specjalizują się w origami modułowym. Swoje prace prezentują w galerii oraz relacjach z organizowanych przez siebie imprez. W ostatnim czasie dołączył do nas także Jarosław Majcher. Jarek prezentuje wysoki poziom składania. Tematyka jego prac jest dosyć szeroka, bo obok modułowych brył możemy odnaleźć trudniejsze modele „zwierzęce” a także poprawnie złożone siatki zgięć. Ostatnią osobą przyjętą w roku 2005 do redakcji była Halina Rościszewska-Narloch, z którą wcześniej spotkaliśmy się na różnych imprezach w Krakowie. Halina tworzy w większości modele modułowe. . Poza członkami redakcji w tworzeniu strony miało udział wiele osób, dla których podziękowania zamieściłem w dziale redakcja. Tam też znajdziecie nieco więcej informacji o każdym z redaktorów.

Na koniec trochę liczb. W samej galerii znalazło się już ponad 2100 zdjęć. Zwiększyła się również średnia ilość odwiedzin strony. W ostatnich miesiącach mieściła się w granicach 25 000 wizyt w miesiącu. Całkowita liczba odwiedzin (unikalne IP od 03.2002 do 31.12.2005) wynosiła 437 000. Serwer trzeba było szybko przenieść, bo mocno przekraczaliśmy limity transferów. Poza wieloma artykułami, relacjami i mnóstwem ciekawostek na stronie znalazło się 67 diagramów, w tym wiele autorskich, w przeważającej większości nigdzie nie publikowanych.

Lipiec 2005 – założenie Polskiego Towarzystwa Origami

Pod koniec roku 2004 zaczęliśmy się zastanawiać nad możliwością powołania stowarzyszenia. Na kilku redakcyjnych spotkaniach rozmyślaliśmy nad powodami, które przemawiają za podjęciem takich działań. Ostatecznie w lipcu 2005 postanowiliśmy zorganizować spotkanie założycielskie. Trochę z niepokojem uczestniczyłem w formowaniu Stowarzyszenia, dużo mniej zobowiązujące jest uczestnictwo w nieformalnej grupie niż w strukturach Stowarzyszenia. Przygotowania do spotkania założycielskiego, pisanie statutu, i czytanie przepisów spadło na Renatę, którą miejscami wspomagaliśmy. Niemal cała redakcja zjawiła się na spotkaniu, na którym ustaliliśmy kształt przyszłego Stowarzyszenia. W ciągu kilku kolejnych dni i nocy dopełniliśmy wszystkich formalności i złożyliśmy plik dokumentów w sądzie. Wybrany w głosowaniu Zarząd (Prezes – Rafał Sabat, Wiceprezesi – Adam Szewczyk i Artur Biernacki, Sekretarz – Piotr Pluta, Agnieszka Kwaśniak – Skarbnik) rozpoczął prace.

Planów i pomysłów jest wiele, mam nadzieję, że choć część z nich uda się nam wykorzystać. Jednym z nich jest przygotowanie biuletynu Polskiego Towarzystwa Origami. Nad jego treścią czuwa zespół redakcyjny. Chcemy by była to jedna z najlepszych publikacji tego typu na świecie. Mając tak doświadczony i pracowity zespół jest szansa, że nam się to uda.

Rozwój PTO, spadek aktywności strony

Minęło znów trochę czasu więc nadeszła chwila w której trzeba by dopisać kolejną cześć opowieści. Przez ostatnie dwa lata nasz serwis zmniejszył nieco aktywność, jedni zajęli się nauką, innych przytłoczyła nowa praca, jeszcze inni stracili zainteresowanie tematem. Trudno, takie jest życie, mnie także coraz ciężej jest wygospodarować co tydzień kilka godzin pracy przy stronie tym bardziej, że większość obowiązków związanych ze stowarzyszeniem spadła na mnie. No cóż, wystarczy narzekania, teraz czas na dobre rzeczy. Do Stowarzyszenia przystąpiło prawie 250 osób, w tym wiele z zagranicy. Udało nam się przygotować cztery biuletyny na bardzo wysokim poziomie wydawniczym. Powstała także broszurka poświęcona symbolice origami, która pozwoliła na znormalizowanie diagramów, które tworzymy. Przygotowaliśmy wiele lokalnych wystaw a także braliśmy udział w dosyć dużym przedsięwzięciu jakim był Festiwal Origami Peace Tree w Katowicach. Powstały także strony poświęcone PTO na których można znaleźć informacje o biuletynach i innych sprawach związanych ze Stowarzyszeniem. Rozmyślałem od dłuższego czasu o przeróbce strony, wszystkie projekty jednak trafiały do kosza. W międzyczasie skład redakcji powiększył się o Marcina Wołoszyna oraz Elę Udzielę, z którą i tak od dłuższego czasu współpracowaliśmy przy różnych projektach. Chciałem zrobić porządek w redakcji strony, doszedłem do wniosku, że nie ma sensu uznawać za redaktora osoby, która już od dłuższego czasu nie pracuje przy stronie. Ostatecznie dopiero pod koniec roku zrobiłem podział na redaktorów i stałych współpracowników. W połowie roku 2007 zrobiłem generalne porządki z wszystkimi stronami, każda została przerobiona na język php. Nagłówek i stopka jest generowana automatycznie, co pozwala na ich szybką przeróbkę w razie potrzeby. W trakcie prac doznałem olśnienia i już wiedziałem jak będzie wyglądać nowa wersja strony.

czerwiec 2007 – poprawa layoutu, rozmyślanie nad przyszłością serwisu

Przede wszystkim strona zmieniła logo. Teraz jest animowane i myślę, ze bardziej kojarzy się z origami niż poprzednie. Nowym logiem chciałem także się nieco odciąć od Stowarzyszenia. Mimo uczestnictwa tych samych osób strona nie jest odbiciem działalności Stowarzyszenia i odwrotnie. Strona Stowarzyszenia, tymczasowo funkcjonująca „pod skrzydłami” www.origami.art.pl z pewnością w przyszłości przeprowadzi się pod inny adres.

Wersja strony z czerwca 2007

Z logo strony zniknął podtytuł „Papierowe Fantazje”, teraz będzie stosowany jedynie jako podtytuł. Kolejną zmianą jest nagłówek, który został nieco powiększony. Dzięki pomocy mojego kolegi Adama Szałapskiego został zaimplementowany skrypt pozwalający na zmienianie się grafiki nagłówka w pewnych odstępach czasowych. „Przemeblowany” został także boczny margines oraz stopka. Reszta zmian nie jest już tak istotna jak pozostałe. Pod koniec roku 2007 miała miejsce awaria serwera, z którą bezskutecznie walczyłem, by w końcu zdecydować się na kolejną przeprowadzkę. Dosyć powoli, etapami kolejne funkcjonalności strony wracały do normy. Tradycyjnie podam trochę liczb wskazujących na szybko rosnącą ilość odwiedzin. W tej chwili strona ma średnio 50 tysięcy odwiedzin w miesiącu, a całkowita liczba odwiedzin właśnie przekroczyła 2 miliony (liczona od marca 2002 do stycznia 2008).

sierpień 2010 – Start nowej wersji strony

Począwszy od 2008 r. sporo rozmyślałem o przyszłości strony, bolało mnie to, że zniknęły komentarze oraz nastąpił spadek zainteresowania członków redakcji współtworzeniem serwisu. Część osób, łącznie ze mną przekierowała swoje siły do biuletynów PTO, reszta miała inne ważniejsze zajęcia. Nie zważając na to rozpocząłem projektowanie kolejnej wersji serwisu. I o ile wcześniejsze przeróbki serwisu opierały się głównie na zmianach graficznych, ta była planowana jako prawdziwa rewolucja. Na początek przestudiowałem wszystkie elementy strony i dokładnie rozrysowałem połączenia, które zamierzałem wprowadzić. Ponieważ nie udało mi się przekonać do współpracy żadnego programisty zdecydowałem, ze strona zostanie zbudowana w oparciu o gotowy system cms-owy, który obsłuży komentarze i część zaprojektowanych rozwiązań. Namówiłem do współpracy (nie za darmo ale relatywnie tanio) mojego kolegę z pracy Marcina Roszkowskiego, który zaprogramował wszystkie moje niestworzone pomysły i nie zniechęcił się podczas którejś z kolei zmiany planów. Sam zająłem się odświeżeniem swoich umiejętności i nauką cms, css 2.0, nowoczesnego budowania stron, podstawami php. Nie muszę dodawać, że dla grafika to tak jakby nauka kolejnego zawodu. Po kilku miesiącach w/w tematy zostały opanowane w stopniu bardzo dobrym, mogłem przystąpić do realizacji równolegle przygotowywanych projektów graficznych. Nie do końca mi odpowiadały wiec sporo czasu zeszło zanim doszlifowałem pomysły. W międzyczasie na istniejącej stronie wprowadziłem kilka zmian, m.in. znalazłem rozwiązanie na nakładanie rozwijanego menu na animowany nagłówek. To było coś czego bardzo mi brakowało ze starej wersji strony. Postanowiłem włączyć flashowy nagłówek do projektu.

Wersja strony z lipca 2010

Zanim pomysły graficzne stały się gotowym szablonem minęło jeszcze kilka miesięcy. We wrześniu 2009 zdecydowałem, że zmienię logo i nazwę strony z origami.art.pl na OrigamiArt. Logo zostało zaprojektowane ponad rok wcześniej, i znudziło mi się czekanie z jego wprowadzeniem wraz z nową szatą strony. Tu historia jest podobna, dużo eksperymentowania i wyrzuconych szkiców, w końcu eureka i powstało logo, które mnie zadowoliło. Jak dla mnie mnie jest symboliczne, bardziej indywidualne od poprzednich, pasuje do klimatu powstającej strony. Kolejne miesiące spędziłem na dopracowywaniu szczegółów, projektowaniu mechanizmów i przenoszeniu całości treści na nowy system. Na szczęście stare skrypty galerii i diagramów (przygotowane przez Łukasza Adamczyka) udało się ponownie uruchomić. Korzystając ze swoich nowo nabytych umiejętności przerobiłem stare szablony graficzne na nowy wygląd. Nie ma sensu pisać w szczegółach, jak to zgarbiony przesiedziałem 2 lata przy komputerze, ważne, że się udało wszystko zrealizować i że mimo dużych trudności nie porzuciłem pomysłu. Pracoholizm kosztował mnie kilka dodatkowych kilogramów, ale już powoli zaczynam wracać do dawnej aktywności fizycznej, jest szansa wrócić do formy. Zanim zacznę kolejną przeróbkę OrigamiArt niech ktoś mnie walnie czymś ciężkim w głowę. Na koniec podsumowanie. Na początku 2010 r. licznik strony przekroczył 5 milionów odwiedzin, po czym przestał działać. Zamontowałem wiec statystyki google analytics, które bardzo precyzyjnie podają ilość odwiedzin. Ze statystyk wynika kilka ciekawych faktów jak np. strona jest odwiedzana ponad 50 tys. razy w miesiącu (ok. 6 tysięcy odsłon stron dziennie), serwer jest na granicy dopuszczalnego obciążenia, transfer wynosi 50 gigabajtów miesięcznie. W sieci znajduje się ponad 44 tysiące linków do strony OrigamiArt. W serwisie do tej pory opublikowaliśmy 730 stron, ponad 3000 zdjęć w galerii, 95 diagramów. W ciągu 3 miesięcy zarejestrowało się 300 użytkowników (+ 100 spam) i 180 osób polubiło stronę na Facebooku. Dzięki.

Dalsze prace nad ulepszeniem serwisu 2011-2013

Wersja strony z 2012 r.

Nowa wersja strony spodobała się czytelnikom, liczba odwiedzin wzrosła, a za tym szybko przekroczone zastały wszelkie możliwe limity hostingu. By strona zupełnie nie zniknęła z wirtualnego świata przed Świętami byłem zmuszony ograniczyć część funkcjonalności strony i zastosować triki pomagające nieco oszczędzić na transferze. Niestety nie pomogło to w wystarczającym stopniu. Strona po raz kolejny przeniosła się na nowy serwer. Starałem się, by proces przebiegł możliwie niezauważalnie dla odwiedzających. Chyba to się udało. Przy okazji po raz kolejny dziękuję Marcinowi Roszkowskiemu za pomoc przy przenoszeniu baz danych. Gdy od strony zaplecza wszystko w końcu zagrało przyjrzałem się jeszcze raz dokładnie stronie. Wrzuciłem na warsztat kilka jej elementów i eksperymentowałem. Już bez przesady, po poprzednim razie moje barki się zbuntowały i zaczynały straszliwie boleć już po godzinie siedzenia. Po kilku próbach udało mi się wypracować nową koncepcję, z dużymi animowanymi elementami, z fajną stylistyką. Poszerzyłem całą stronę, by dopasować wszystko do nowego pomysłu. Zmieniłem wygląd oznaczeń komentarzy, na małe zielone dymki z numerkami, dodałem kilka smaczków, listę artykułów na dole, przemeblowałem marginesy. W zasadzie trudno to nazwać jakimiś rewolucjami, ot parę ciekawostek. Co do odwiedzin strony to jest różnie, bo moje zdrowie ucierpiało przez lata przesiadywania przed komputerem i aktualizacji wyraźnie mniej. Staram się mobilizować i dorzucać raz na jakiś czas jakiś materiał, tym bardziej, że pojawiły się nowe osoby w redakcji. Większość z nich to młodzież praktycznie „wychowana” na internecie oraz co naprawdę miło słyszeć na OrigamiArt. Jakie plany na przyszłość? Przede wszystkim zastanawiam się nad „uładnieniem” stron z newsami, może dodam jakąś dużą grafika w rozwinięciu każdej wiadomości, może jakieś zmiany w układzie strony startowej. No i więcej newsów, publicystyki, diagramów… Na koniec bardzo dziękuję prawie 1300 osobom za kliknięcie „lubię to” dla OrigamiArt. Taka głupotka ale człowiek odczuwa nieco satysfakcji ;)

OrigamiArt 2016

Strona po lekkich poprawkach – 2016 r.

Minęło kilka lat. Strona po udanym lifcie stała się dużo bardziej przyjazna tak w odbiorze jak i późniejszej aktualizacji. Z upływem czasu znowu dało się odczuć zmianę strony słup ogłoszeniowy, prezentowane były częściej zapowiedzi niż nowe treści. Zauważyłem też, że portale społecznościowe przejęły funkcje stacjonarnych stron, wymarły fora, wyciszyły się komentarze. Sytuację poprawiło kilku młodych ludzi, którzy świetnie sobie poradzili w pełnym wyzwań świecie origami i strona na moment znowu odżyła. Nie pomogło też to, że dopadły mnie rozterki i kryzysy wieku średniego, przeżyłem swoją życiową rewolucję. Teraz gdy już to jest za mną chciałbym układać i przestawiać to co mi przeszkadza w życiu. Powoli ograniczam swój udział w Stowarzyszeniu, a być może w jakiejś dalszej przyszłości jeszcze mocniej wycofam się z życia społecznego. Potrzebuję dłuższej przerwy w origami jako hobby, czuję się nieco wypalony. Trochę motywacji dodawały dokładnie zaplanowane ataki kółka wzajemnej adoracji z Galicji ale w końcu zrobiło się nudno, no i ile można w życiu walczyć. Zawsze wolałem poświęcić energię na tworzenie, wspomaganie pojedynczych ludzi, niż na niekończące się dyskusje i biurokrację. Trochę tak sobie poodpoczywam i w odpowiedniej chwili wrócę do zabawy ze stroną, a może i nie, kto to wie.

 
Kilka słów o mnie

Z Origami po raz pierwszy zetknąłem się w 1986 roku w artykułach Krzysztofa Zięciny i Jacka Nowickiego publikowanych na łamach Młodego Technika. Już po pierwszej złożonej figurce wiedziałem, że moją pierwszą wielką miłością zostało origami. Po przedstawieniu kilku modeli autorstwa Johna Montrolla cykl równie niespodzianie jak się pojawił tak samo szybko zniknął. Ponieważ czasy ciągle jeszcze były nieciekawe trudno było cokolwiek w tym temacie odnaleźć w sklepach. Pozostałem z kilkoma diagramami wyciętymi z szarych stron gazety. W podobnym czasie pojawiły się w prasie młodzieżowej (Świat Młodych) i telewizji kąciki poświęcone origami. Ograniczono się w nich do przedstawienia kilku bardzo łatwych modeli przeznaczonych dla najmłodszych i poza nielicznymi wyjątkami nie mogły one zaspokoić rozbudzonego w „Młodym Techniku” apetytu na zaawansowane modele. Po wielu próbach zacząłem samodzielnie tworzyć swoje pierwsze figurki, z początku nie było to nic sensownego, potem było już coraz lepiej. Zanim założyłem stronę próbowałem realizować różne pomysły związane z origami, czy to składanie z dzieciakami w parku, czy zajęcia da dzieci w świetlicy środowiskowej, zajęcia dla studentów. Wszystko to, choć zapewne nie pozostawiało zbyt trwałego śladu, zachęciło mnie do dalszych działań w temacie origami. Zaraz po powstaniu strony próbowałem nawiązać kontakty z istniejącym od lat stowarzyszeniem origami. Zamiast kontaktu z bratnią duszą spotkało mnie zderzenie ze ścianą. To nie to samo gdy dla kogoś origami jest elementem zawodu i sposobem na życie. Teraz po latach oceniam, że może i dobrze się stało. Może dzięki temu miałem więcej czasu, by uodpornić się na pewne typy ludzi. W wolnych chwilach dużo pracowałem, by strona wyglądała jak najlepiej. Szczegółowo opisuję etapy rozwoju strony, większości informacji dowiecie się śledząc tę stronę, choć nie o wszystkim wypada napisać, wiadomo, że nie zawsze droga jest usłana różami.

Oczywiście żadna przesada nie jest wskazana, dlatego origami nie jest jedyną rzeczą, którą się zajmuję. Interesuję się grafiką komputerową, tworzeniem stron www, a także grami komputerowymi. Spędziłem niezliczoną ilość czasu grając w salonach gier zręcznościowych, a później na moich komputerach i konsolach. Pasjonują mnie także sztuki walki, wiele lat temu trenowałem boks, później ćwiczyłem kung-fu a teraz po kilkuletniej przerwie ponownie próbuję swoich sił w brazylijskiej, tanecznej sztuce walki Capoeira. Nie tylko hobbystycznie ale także zawodowo zajmuję się do grafiką komputerową, a ostatnio otworzyłem w Kielcach studio tatuażu (można tam spotkać figurki origami dekorujące ściany ;).


OrigamiArt

Strona Origami – Papierowe Fantazje istnieje w Internecie od lipca2000r. Początkowo były na niej prezentowane jedynie modele autorskie Rafała Sabata. Wraz z rozwojem strony i wzrastającą popularnością serwisu do redakcji dołączyły kolejne osoby. Przy ich pomocy autorowi udało się stworzyć ciekawą i rozbudowaną stronę o origami, która dziś stanowi prawdziwą skarbnicę wiedzy nie tylko dla miłośników origami.

Popularne artykuły

OrigamiArt na Facebooku

UserOnline

15 Użytkowników online
Silnik wordpress WordPress
banner