Historia strony
Cała historia zaczęła się, kiedy za namową mojego kolegi Adriana spróbowałem swoich sił w konkursie na stronę internetową. Głosowanie przez Internet było nieco naciągane, bo niektóre zupełnie nieciekawe strony miały kilkaset głosów więcej od tych ładniejszych ambitniejszych. Widząc to organizator postanowił przyznać także nagrody w wyniku komisyjnego głosowania. Moja strona została nagrodzona jakąś grą i rocznym miejscem na domenę.
15 lipca 2000r. – pierwsze kroki
Strona Origami – Papierowe Fantazje zaistniała w sieci w lipcu 2000 r. i była moim debiutem w sztuce tworzenia stron www. Kilka dni i nocy non-stop pracowałem nad wyglądem strony. Zaowocowało to całkiem przyzwoitą szatą graficzną i… zapaleniem spojówek.
Kolejną wersję strony zacząłem opracowywać w programie flash, którego nauczyłem się pracując jako grafik w firmie produkującej strony www. Ze względu na dużą pracochłonność związaną z aktualizacją niedługo istniała w sieci.
czerwiec 2001 r. – mocny akcent
Czas mijał a ja nabierałem doświadczenia. Moje kolejne strony zaczynały pomału wyglądać po ludzku. Zapragnąłem zrobić nowoczesną i ładniejszą wersję strony. Zarezerwowałem trochę gotówki i wykupiłem serwer i domenę www.origami.pl, jak się okazało było to dobry (choć kosztowny) krok ku zwiększeniu odwiedzalności serwisu. Nowa wersja strony “ruszyła” w czerwcu 2001 r. Zebrała sporo pochwał i otworzyła mi dziesiątki nowych kontaktów.
Stopniowo na stronie zaczyna przybywać materiałów. Liczba moich diagramów na stronie zbliża się do 10. Zmienia się adres strony na www.origami.art.pl. Podejmuję pierwsze próby znalezienia chętnych do pomocy przy redagowaniu serwisu. W efekcie odstraszam kilka osób, które ze mną korespondują ;) Szkoda, fajnie nam się gadało. Gdy już straciłem nadzieję pojawił się Tomek. Na początku tylko dyskutowaliśmy o książce niejakiego Tremaina. Nasza dyskusja doprowadziła do spotkania, a później rozpoczęła się nasza współpraca.
marzec 2003 r. – rozbudowa serwisu
Wiele osób skarżyło się, że nie podoba im się fakt, iż strona otwiera się w osobnym oknie.
Z czasem zaczęło to i mnie przeszkadzać. Pod koniec 2002 roku rozpocząłem projektowanie nowej wersji strony. Około pół roku pracy zaowocowało ukończonym serwisem.
O tej wersji mogę sporo napisać. Przede wszystkim pojawiło się kilka osób, które dołączyły do redakcji. Strona piękniała i pęczniała z dnia na dzień. Galeria pękała w szwach, trzeba ja było podzielić. Na stronie było już 25 diagramów, nie licząc linków, które świetnie przygotował “Łowca diagramów” Marisz Gąsiorowski. Powstały stałe działy – kącik porad Adama Szewczyka, składającego trudne modele z niewiarygodną wprost precyzją. Tomek Smołka utworzył dział poświęcony użytecznemu origami, Joanna Sowa poprowadziła “wyklejanki z elementami origami” i na końcu dołączył do nas Piotr Krychowski ze swoją specjalnością – “crease pattrern”. Ważnymi wydarzeniami były także pierwsze autorskie modele przysłane przez Bolesława Gargola, które zapoczątkowały naszą współpracę, pojawiły się także pierwsze diagramy autorskich modeli nadesłane przez czytelników strony. Dzięki wszystkim redaktorom i 52 tysiącom odwiedzin (unikalne IP od 03.2002 do 31.12.2003) serwis rozkwitł i wzbudził zainteresowanie w kraju i za granicą. Dostaliśmy pierwsze nagrody, stronę polecano w prasie branżowej i w portalach internetowych.
Wydawało by się, że wystarczy trwać w tym stanie, jednak z każdą zrobioną stroną, narysowaną grafiką czy naszkicowanym obrazkiem zmienia się i ewoluuje zmysł grafika. Strona z dnia na dzień przestała mi się podobać. Za kwadratowa, za skomplikowana, otwiera się w ramkach i za mało w niej grafiki. Próbowałem dodać trochę ciekawych grafik przy diagramach, trochę to pomogło ale mnie wciąż było mało. Chciałem poukładać wszystkie linki tematycznie, zrobić trochę ładnych grafik, dodać do wszystkiego szczyptę smaku i tak powstała nowa wersja strony.
Styczeń 2004 r. – tornado
Strona po zmianie image zamieniła się w istne tornado. Do redakcji dołączyło kolejno kilkanaście osób, powstały nowe działy tematyczne. Wzrosła tym samym częstotliwość aktualizacji i ilość poruszanych tematów. Odłożyłem na bok tworzenie własnych modeli i zająłem się aktualizacją strony. Samodzielnie przygotowywałem wszystkie newsy, tworzyłem strony z dostarczanych mi przez redaktorów materiałów, wklepywałem zdjęcia do galerii, docinałem obrazki i przygotowywałem nowe grafiki i diagramy. W późniejszym czasie zaczęli mnie wspomagać w części prac przy stronie niektórzy członkowie redakcji.
Jako kolejny do redakcji dołączył Piotr Pluta, który mocno zaangażował się w tworzenie strony. W bardzo krótkim czasie rozwinął swoją pasję tworząc z początku proste a niewiele później bardzo skomplikowane modele autorskie. Kolejnym niecodziennym „nabytkiem” dla strony był Artur Biernacki, który wraz z Grzegorzem Bubniakiem został „zwerbowany” do redakcji na Plenerze origami. Artur specjalizował się w dosyć trudnych modelach origami, oraz próbował pierwszych kroków z siatkami zgięć. Dziś jest jedyną znaną mi osobą, która składa każdy, nawet bardzo skomplikowany model, bez względu na zapis sposobu składania. Także galeria Artura jest największa i prezentowane w niej modele są rzadko spotykane w Internecie poza galeriami samych autorów. Grzegorz zachwycił nas wszystkich precyzją składania i doskonałym kształtem gotowych modeli. Nie bez znaczenia jest także talent fotograficzny, który uwypukla piękno i zaawansowaną konstrukcję jego prac. Tak Grzegorz jak i Artur w ostatnim czasie dołączyli do grona kreatorów tworząc własne oryginalne konstrukcje. Kolejno do redakcji dołączył Łukasz Gadomer, który dzięki wytężonej pracy bardzo rozwinął swoje umiejętności w sztuce origami. Łukasz często pomaga w aktualizowaniu strony, a szczególnie dużo pomógł przy wprowadzaniu galerii zdjęć. Próbuje także sił jako kreator, początki są obiecujące.
Kolejną osobą, dzięki której serwis rozwinął się głównie pod względem technicznym jest Łukasz Adamczyk. M.in. dzięki jego pracy strona zyskała sporo przydatnych mechanizmów. Niektóre strony są tworzone dynamicznie przy użyciu języków programowania takich jak php. Newsy, galeria czy diagramy są oparte o bazy danych Mysql. Do wprowadzania danych używamy napisanego w tym celu panelu administracyjnego. Informacje te można łatwo zmieniać i wyświetlać na różne sposoby a także obliczać ilość pobrań plików, dodawać ocenę itd. Jest to duże ułatwienie i bardzo wzbogaca serwis. W maju 2005 do redakcji dołączają kolejni fani sztuki origami. Bardzo ciekawą osobą jest Tomasz Siwak. Tomek w wolnych chwilach zajmuje się sztukami plastycznymi oraz origami. Jego modele są na bardzo wysokim poziomie. Tomek chętnie uczestniczy w naszych warsztatach dzieląc się swoimi umiejętnościami z młodzieżą. W następnej kolejności po kilku ciekawych publikacjach do strony dołączyły Anna Skorupa i Maria Bis. Panie specjalizują się w origami modułowym. Swoje prace prezentują w galerii oraz relacjach z organizowanych przez siebie imprez. W ostatnim czasie dołączył do nas także Jarosław Majcher. Jarek prezentuje wysoki poziom składania. Tematyka jego prac jest dosyć szeroka, bo obok modułowych brył możemy odnaleźć trudniejsze modele “zwierzęce” a także poprawnie złożone siatki zgięć. Ostatnią osobą przyjętą w roku 2005 do redakcji była Halina Rościszewska-Narloch, z którą wcześniej spotkaliśmy się na różnych imprezach w Krakowie. Halina tworzy w większości modele modułowe, z szybkością i precyzją, która wprawia w zdumienie niejednego origamistę. Na stronie znajdziecie ciekawe artykuły oraz galerię zdjęć Haliny. Poza członkami redakcji w tworzeniu strony miało udział wiele osób, dla których podziękowania zamieściłem w dziale redakcja. Tam też znajdziecie nieco więcej informacji o każdym z redaktorów.
Na koniec trochę liczb. W samej galerii znalazło się już ponad 2100 zdjęć. Zwiększyła się również średnia ilość odwiedzin strony. W ostatnich miesiącach mieściła się w granicach 25 000 wizyt w miesiącu. Całkowita liczba odwiedzin (unikalne IP od 03.2002 do 31.12.2005) wynosiła 437 000. Serwer trzeba było szybko przenieść, bo mocno przekraczaliśmy limity transferów. Poza wieloma artykułami, relacjami i mnóstwem ciekawostek na stronie znalazło się 67 diagramów, w tym wiele autorskich, w przeważającej większości nigdzie nie publikowanych.
Lipiec 2005 – założenie Polskiego Towarzystwa Origami
Pod koniec roku 2004 zaczęliśmy się zastanawiać nad możliwością powołania stowarzyszenia. Na kilku redakcyjnych spotkaniach rozmyślaliśmy nad powodami, które przemawiają za podjęciem takich działań. Ostatecznie w lipcu 2005 postanowiliśmy zorganizować spotkanie założycielskie. Trochę z niepokojem uczestniczyłem w formowaniu Stowarzyszenia, dużo mniej zobowiązujące jest uczestnictwo w nieformalnej grupie niż w strukturach Stowarzyszenia. Przygotowania do spotkania założycielskiego, pisanie statutu, i czytanie przepisów spadło na moją żonę, Renatę, którą miejscami wspomagaliśmy. Niemal cała redakcja zjawiła się na spotkaniu, na którym ustaliliśmy kształt przyszłego Stowarzyszenia. W ciągu kilku kolejnych dni i nocy dopełniliśmy wszystkich formalności i złożyliśmy plik dokumentów w sądzie. Wybrany w głosowaniu Zarząd (Prezes – Rafał Sabat, Wiceprezesi – Adam Szewczyk i Artur Biernacki, Sekretarz – Piotr Pluta, Agnieszka Kwaśniak – Skarbnik) rozpoczął prace.
Wiele lat pracy przy stronie przysporzyło nam sporo fanów i przyjaciół w Polsce i na Świecie. Znani i podziwiani przez nas kreatorzy gratulowali nam świetnej strony i obiecali wsparcie w działaniach Stowarzyszenia a uznane zagraniczne stowarzyszenia origami zaoferowały pomoc i dostęp do swojego dorobku.
Teraz musimy właściwie wykorzystać potencjał, który tkwi tak w całej naszej grupie i w każdym z nas z osobna. Planów i pomysłów jest wiele, mam nadzieję, że choć część z nich uda się nam wykorzystać. Jednym z nich jest przygotowanie biuletynu Polskiego Towarzystwa Origami. Nad jego treścią czuwa zespół redakcyjny. Chcemy by była to jedna z najlepszych publikacji tego typu na świecie. Mając tak doświadczony i pracowity zespół jest szansa, że nam się to uda.
Rozwój PTO, spadek aktywności strony
Minęło znów trochę czasu więc nadeszła chwila w której trzeba by dopisać kolejną cześć opowieści. Przez ostatnie dwa lata nasz serwis zmniejszył nieco aktywność, jedni zajęli się nauką, innych przytłoczyła nowa praca, jeszcze inni stracili zainteresowanie tematem. Trudno, takie jest życie, mnie także coraz ciężej jest wygospodarować co tydzień kilka godzin pracy przy stronie tym bardziej, że większość obowiązków związanych ze stowarzyszeniem spadła na mnie. Mam nadzieję, że nie będę musiał w przyszłości wybierać co jest dla mnie ważniejsze. No cóż, wystarczy narzekania, teraz czas na dobre rzeczy. Do Stowarzyszenia przystąpiło prawie 250 osób, w tym wiele z zagranicy. Udało nam się przygotować cztery biuletyny na bardzo wysokim poziomie wydawniczym. Powstała także broszurka poświęcona symbolice origami, która pozwoliła na znormalizowanie diagramów, które tworzymy. Przygotowaliśmy wiele lokalnych wystaw a także braliśmy udział w dosyć dużym przedsięwzięciu jakim był Festiwal Origami Peace Tree w Katowicach. Powstały także strony poświęcone PTO na których można znaleźć informacje o biuletynach i innych sprawach związanych ze Stowarzyszeniem. Rozmyślałem od dłuższego czasu o przeróbce strony, wszystkie projekty jednak trafiały do kosza. W międzyczasie skład redakcji powiększył się o Marcina Wołoszyna oraz Elę Udzielę, z którą i tak od dłuższego czasu współpracowaliśmy przy różnych projektach. Chciałem zrobić także porządek w redakcji strony, doszedłem do wniosku, że nie ma sensu uznawać za redaktora osoby, która już od dłuższego czasu nie pracuje przy stronie. Ostatecznie dopiero pod koniec roku zrobiłem podział na redaktorów i stałych współpracowników. Od teraz redaktor to osoba, która przynajmniej raz na pół roku zamieści materiał na stronie, współpracownicy nie mają takiego obowiązku. Brutalne ale nieuniknione jeżeli chcemy by strona była regularnie aktualizowana. W połowie roku 2007 zrobiłem generalne porządki z wszystkimi stronami, każda została przerobiona na język php. Nagłówek i stopka jest generowana automatycznie, co pozwala na ich szybką przeróbkę w razie potrzeby. W trakcie prac doznałem olśnienia i już wiedziałem jak będzie wyglądać nowa wersja strony.
czerwiec 2007 – poprawa layoutu, rozmyślanie nad przyszłością serwisu
Przede wszystkim strona zmieniła logo. Teraz jest animowane i myślę, ze bardziej kojarzy się z origami niż poprzednie. Nowym logiem chciałem także się nieco odciąć od Stowarzyszenia. Mimo uczestnictwa tych samych osób strona nie jest odbiciem działalności Stowarzyszenia i odwrotnie. Strona Stowarzyszenia, tymczasowo funkcjonująca “pod skrzydłami” www.origami.art.pl z pewnością w przyszłości przeprowadzi się pod inny adres. Z logo strony zniknął podtytuł “Papierowe Fantazje”, teraz będzie stosowany jedynie jako tagline. Kolejną zmianą jest nagłówek, który został nieco powiększony. Dzięki pomocy mojego kolegi Adama Szałapskiego został także zaimplementowany skrypt pozwalający na zmienianie się grafiki nagłówka w pewnych odstępach czasowych. “Przemeblowany” został także boczny margines oraz stopka. Reszta zmian nie jest już tak istotna jak pozostałe. Pod koniec roku 2007 miała miejsce awaria serwera, z którą bezskutecznie walczyłem, by w końcu zdecydować się na kolejną przeprowadzkę. Dosyć powoli, etapami kolejne funkcjonalności strony wracały do normy. Tradycyjnie podam trochę liczb wskazujących na szybko rosnącą ilość odwiedzin. W tej chwili strona ma średnio 50 tysięcy odwiedzin w miesiącu, a całkowita liczba odwiedzin właśnie przekroczyła 2 miliony (liczona od marca 2002 do stycznia 2008).
Kilka słów o mnie
Z Origami po raz pierwszy zetknąłem się w 1986 roku w artykułach Krzysztofa Zięciny i Jacka Nowickiego publikowanych na łamach Młodego Technika. Już po pierwszej złożonej figurce wiedziałem, że moją pierwszą wielką miłością zostało origami. Po przedstawieniu kilku modeli autorstwa Johna Montrolla cykl równie niespodzianie jak się pojawił tak samo szybko zniknął. Ponieważ czasy ciągle jeszcze były nieciekawe trudno było cokolwiek w tym temacie odnaleźć w sklepach. Pozostałem z kilkoma diagramami wyciętymi z szarych stron gazety. W podobnym czasie pojawiły się w prasie młodzieżowej (Świat Młodych) i telewizji kąciki poświęcone origami. Ograniczono się w nich do przedstawienia bardzo łatwych modeli dla dzieci i poza nielicznymi wyjątkami nie mogły zaspokoić rozbudzonego w “Młodym Techniku” apetytu na zaawansowane modele. Po wielu próbach zacząłem samodzielnie tworzyć swoje pierwsze figurki, z początku nie było to nic sensownego, potem było już coraz lepiej. Zanim założyłem stronę próbowałem realizować różne pomysły związane z origami, czy to składanie z dzieciakami w parku, czy zajęcia da dzieci w świetlicy środowiskowej, zajęcia dla studentów. Wszystko to, choć zapewne nie pozostawiało zbyt trwałego śladu, zachęciło mnie do dalszych działań w temacie origami. Zaraz po powstaniu strony próbowałem nawiązać kontakty z osobami, które wydawać by się mogło powinny pomagać w rozwoju zainteresowań, niestety nie znalazły dla mnie czasu. Mimo to nie zniechęciłem się i dużo pracowałem, by strona wyglądała jak najlepiej. Staram się opisywać szczegółowo etapy rozwoju strony, większości informacji dowiecie się śledząc tę stronę, choć nie o wszystkim wypada napisać, wiadomo, że nie zawsze droga jest usłana różami.
Oczywiście żadna przesada nie jest wskazana, dlatego origami nie jest jedyną rzeczą, którą się zajmuję. Interesuję się grafiką komputerową, tworzeniem stron www, a także grami komputerowymi. Spędziłem niezliczoną ilość czasu grając w salonach gier zręcznościowych, a później na moich komputerach i konsolach. Niedawno dołączyłem do redakcji portalu GameOnly.pl, w którym zajmuję się m.in. stroną graficzną serwisu. Pasjonują mnie także sztuki walki, wiele lat temu trenowałem boks, później ćwiczyłem kung-fu a teraz po kilkuletniej przerwie ponownie próbuję swoich sił w brazylijskiej, tanecznej sztuce walki Capoeira. Nie tylko hobbystycznie ale także zawodowo zajmuję się do grafiką komputerową. Kilkanaście lat temu opuściłem Kielce i przeprowadziłem się do domku w okolicach miasta. Tu tworzę, pracuję i w międzyczasie remontuję dom. Moja żona Renata Toporek, pomaga w aktualizowaniu strony, pisze teksty, ocenia moje eksperymenty a przede wszystkim dostarcza mi natchnienia i wspiera mnie w tym co robię. To dla niej powstały moje pierwsze figurki. Renata jeździ ze mną na wystawy i pokazy. Ma dobre pióro, więc często pisze relacje z miejsc, które odwiedziliśmy.












