W kwietniu 2007 roku znalazłam notkę w Internecie, że Eric Gjerde pracuje nad książką o tesselacjach. Długo czekałam na nią. Pod koniec grudnia 2008 roku została wydana. Od razu ją zamówiłam, ale niestety otrzymałam ją dopiero pod koniec lutego. Najpierw przejrzałam całą dokładnie i przeczytałam wszystko co się dało. Książka robi wrażenie, ładnie wydana, papier kredowy, kolorowe zdjęcia i rysunki najwyższej jakości. Z chęcią zabrałam się za naukę. Zaczęłam od podstawowych zagięć. Na prawie 15 stronach dobrze rozrysowano ich 12.
Po godzince zabawy z papierem zabrałam się za pierwszą tesselację. Na początek Five-And-Four. Złożenie jej zajęło mi około pół godziny, więc czułam niedosyt w składaniu. Zabrałam się za kolejną. W ten oto sposób pierwszego dnia złożyłam ich 4. Niestety czas nie pozwalał na więcej. Wszystkie przedstawione poniżej prace powstały w niecałe półtorej miesiąca. Najgorsze było przygotowywanie siatek trójkątnych z podziałem na 64. Najpierw myślałam, że łatwiej będzie zaczynać od dużych kartek i okazało się, że nie miałam racji. Najlepiej składało mi się, gdy mały trójkącik w siatce miał około 0,5 cm długości.
Przeplatanie wzorów na kartce było wtedy dużo łatwiejsze i efekt końcowy oszałamiający (zwłaszcza patrząc pod światło). W książce opisano dziesięć projektów dla początkujących, dziewięć dla średniozaawansowanych i sześć dla zaawansowanych. Razem prawie 90 stron wspaniałych pomysłów. Na końcu książki parę stron galerii innych ciekawych projektów, nie tylko Erica Gjerde. Zachęcają do nabierania wprawy w składaniu i poszukiwaniu nowych wzorów. Jeszcze nie złożyłam wszystkich opisanych w książce modeli, ale na pewno kiedyś je złożę.
Warto było tyle czekać na tak wspaniałą książkę. W skali od 1 do 10 oceniam ją na 11! Polecam wszystkim, którzy uwielbiają zabawy z kartką.
Więcej zdjęć tutaj
Wykonanie, tekst oraz zdjęcia: Halina Rościszewska-Narloch,
© 2009 – 2010, www.origami.art.pl. All rights reserved.
Przeczytaj również